piątek, 29 stycznia 2021

Żołnierzom 7 p.p. AK "GARŁUCH"

 https://www.geocaching.com/geocache/GC5T3VN


Głaz upamiętniający 22 żołnierzy AK z 7 pułku piechoty "Garłuch" rozstrzelanych w pobliskim wykopie kolejowym w czasie Powstania Warszawskiego.

Miejsce i historia walk w tych rejonach raczej mało znane.

Grupy żołnierzy "Garłucha" walczyły prawie we wszystkich dzielnicach powstańczej Warszawy, m.in. w zgrupowaniu "Róg" na Starówce, w zgrupowaniu "Kryska" na Czerniakowie, w oddziale "Leśnik" na Woli i Starówce, w zgrupowaniu "Bartkiewicz" w Śródmieściu, w baonie "Gustaw" na Starówce, w baonach "Ruczaj" i "Golski" w Śródmieściu, a także w kompanii POS "Jerzyki" na Starówce i w Kampinosie.



Ogółem starty poniesione przez żołnierzy 7. p.p. AK "Garłuch" na przedpolach Okęcia i okolic oraz w walkach w składzie innych jednostek powstańczych, a także straty osobowe w ciągu 5 lat okupacji wynoszą co najmniej 525 żołnierzy, wśród których m.in. zginęli: dowódca pułku, trzech dowódców baonów, sześciu dowódców kompanii i kilkunastu dowódców plutonów.

Źródełko na Dolnej

 https://www.geocaching.com/geocache/GC7H2YG


Źródełko było kiedyś początkiem strumyka wypływającego ze skarpy. Z inicjatywą jego obudowania wystąpił w roku 1924 doktor Stanisław Stypułkowski, założyciel i kierownik mokotowskiego ośrodka zdrowia, mieszczącego się po sąsiedzku.


W roku 1936, z okazji jubileuszu 50-lecia uruchomienia w stolicy nowoczesnej sieci wodno-kanalizacyjnej, źródełko uzyskało dekoracyjne elementy z brązu - warszawską syrenkę i kran w kształcie ryby (czy też, jak uważają niektórzy, delfina). W takiej postaci przetrwało ponad sześćdziesiąt lat, trafiając w międzyczasie do rejestru zabytków.



Dobra passa skończyła się w roku 1998, gdy jacyś wandale (zapewne zbieracze złomu) dokonali sporych zniszczeń podczas próby (na szczęście w większości nieudanej) wyrwania metalowych elementów. Syrenka i kran trafiły wtedy do pracowni konserwatorskiej, dopływ wody zamknięto... i przez wiele lat nic się nie działo.

W wyniku nacisku okolicznych mieszkańców, w roku 2013 lokalny Urząd Dzielnicy przeprowadził konieczne prace remontowe, a Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji doprowadziło wodę do ujęcia. Elementy metalowe zostały zastąpione kopiami z żywicy epoksydowej, co miało odstraszyć kolejnych potencjalnych "amatorów cudzej własności".

Ostatni krok należał do Zarządu Oczyszczania Miasta... i zajął mu kolejne 3 lata. Wreszcie w maju 2016 roku źródełko znów zaczęło funkcjonować. Można z niego korzystać od wiosny do końca października (w okresie zimowym jest wyłączane). Według deklaracji dwóch kompetentnych instytucji - dostawcy wody (MPWiK) i opiekuna źródełka (ZOM) - woda z tego ujęcia nadaje się do picia bez przegotowania. W sam raz na letnie upały..

Wyciąg na Moczydle - Korona Warszawy

 https://www.geocaching.com/geocache/GC67APT


Moczydło – a w zasadzie Górka Moczydłowska, to sztuczne wzniesienie na Woli w parku o tej samej nazwie. Wcześniej były tu glinianki – pozostałości po cegielniach. Sama nazwa nawiązuje do podmokłego terenu i zdaniem niektórych badaczy to tutaj m.in. były źródła rzeki Rudawki, która do dziś istnieje w dzielnicy Bielany.



Górka usypana została po II wojnie światowej z gruzów zburzonej Warszawy i pierwotnie miała wysokość 132,5 m n.p.m. Na przełomie lat 60 i 70, zapewne w czynie społecznym, utworzono park i zrewitalizowano górkę. Utworzono tu stok narciarski z wyciągiem orczykowym oświetlonym nocą, a wypożyczalnia sprzętu narciarskiego znajdowała się na dole stoku (na stoku widać ślady po zasypanej kamiennej alejce – czyli wyciąg powstał później niż park na górce). Było to przez wiele lat doskonałe miejsce do nauki jazdy na nartach – zjazdowych i biegowych. Jak to kiedyś wyglądało można zobaczyć tutaj.

W latach 90. XX wieku wyciąg rozebrano, a jedynym śladem po nim zostały latarnie na stoku oraz budynek dawnej wypożyczalni (obecnie po rozbudowie restauracja). W planie inwestycji na lata 2013-2017 dzielnica Wola zapisała odbudowę infrastruktury górki, ale kwota 3,5 mln złotych jak na razie jest zaporą nie do przebycia.

W 2010 z okazji 200 rocznicy urodzin Fryderyka Chopina na stoku górki pojawiły się nuty wykoszone w trawie (projekt "Chopin w Parku", zdjęcie satelitarne widoczne w serwisie google).

Jako ciekawostkę można dodać, że w ramach reprywatyzacji na terenie parku Moczydło są 2 działki prywatne – z czego jedna ma 1 ha z 27 ha powierzchni parku.

W grudniu 2018 w ramach realizacji budżetu partycypacyjnego na szczycie górki zamontowane zostały ogólnodostępne 3 pary teleskopów astronomicznych, które umożliwią obserwację nieba zarówno w nocy jak i w dzień. Obok postawiono podświetlane gabloty informacyjne z planem nieba oraz panoramą miasta.

Łąki Pychowickie dla modelarzy

https://www.geocaching.com/geocache/GC68R4B


Ta część Łąk Pychowickich jest nazywana przez środowisko modelarskie „Śmietnikiem”. Na szczęście nie ma tam śmieci, można natomiast spotkać amatorów zdalnie sterowanych modeli: od małych zabawek, po profesjonalne drony czy dwumetrowe szybowce.



Z uwagi na duży obszar Łąk Pychowickich jest to jeden z niewielu terenów w bezpośrednim sąsiedztwie miasta, gdzie taka zabawa jest mniej ryzykowna niż karkołomne próby podejmowane wśród zabudowań. Jednak nawet tutaj, trzeba brać pod uwagę obecność spacerowiczów, rowerzystów czy od czasu do czasu również osób przejeżdżających konno.

O łyżwach słów kilka

 https://www.geocaching.com/geocache/GC83BCQ

(tekst i ilustracje)

Najstarsze znalezione na świecie łyżwy mają ponad 5 tys. lat. W zależności od regionu były wykonywane z kości bydła domowego, koni, łosi lub reniferów i przywiązywane do stóp rzemieniami. Służyły nie tyle do zabawy co do pokonywania odległości.


Do przemieszczania się na takich łyżwach wykorzystywano długie ostro zakończone kijki, którymi odpychano się od podłoża. Łyżwy były używane wszędzie tam, gdzie wymuszało to ukształtowanie terenu i warunki klimatyczne. Jak pisał średniowieczny pisarz arabski Al-Marwazi (ok. 1120 r.): nie jest możliwe chodzenie po takich śniegach (lub lodach) dla ludzi, chyba że przywiążą oni do swych nóg kości goleniowe wołów i wezmą do rąk dwa oszczepy, którymi uderzają w śnieg (lód) ku tyłowi. W ten sposób nogi ich ślizgają się ku przodowi po powierzchni lodu. Posuwają się (tak szybko) jak wiatr.

 

lyzwy kosciane rycinalyzwy kosciane test1

 

 

lyzwy kosciane test2

 

 

 Najstarsze łyżwy kościane odnalezione w Polsce pochodzą z Biskupina i są datowane na VI w. p.n.e. Później, mniej więcej od XIV wieku zaczęły pojawiać się łyżwy z żelazną płozą umieszczoną wewnątrz drewnianej obudowy. Łyżwy te były nieco inne niż te, które znamy i stosujemy dzisiaj: były dużo dłuższe, a ich płoza nie była zaokrąglona od przodu i tyłu i w całości przylegała do podłoża.  Do rozwoju łyżwiarstwa nieprzypadkowo przyczyniła się Holandia: naturalne kanały służące w tym kraju jako wodne trakty komunikacyjne, podczas zimy skute lodem były idealne do przemieszczania się właśnie na łyżwach – inspirację wykorzystali holenderscy płatnerze i kowale zastępując z czasem drewniano-metalowe płozy w pełni żelaznymi. Od średniowiecza łyżwy zaczęto wykorzystywać także w celach rekreacyjnych, co więcej pojawiły się wówczas już pierwsze wzmianki o rozróżnieniu jazdy szybkiej i figurowej!

 

 

Hendrick Avercamp Ice scene

 

 

W okresie XVII-XVIII w. nastąpił rozkwit łyżwiarstwa: jeżdżono rekreacyjnie, ścigano się po nagrody lub – także w ramach współzawodnictwa - kreślono na lodzie figury, które były następnie oceniane przez zespół sędziowski. Jednak prawdziwy przełom nastąpił w XIX wieku, kiedy w 1850 r. Amerykanin E.W. Bushnell z Filadelfii wprowadził płozę wykonaną z jednego kawałka stali przypinaną do butów za pomocą klamer i zacisków. Zaraz potem inny Amerykanin, baletmistrz Jackson Haines dokonał rewolucji w jeździe figurowej, wprowadzając do sztywnej dotychczas dyscypliny płynne taneczne ruchy i muzykę. Ponadto zaimplementował skróconą, zaokrągloną płozę, która ułatwiała wykonywanie bardziej zaawansowanych ewolucji, w tym piruetu w przysiadzie, będącego jego osobistym wynalazkiem. I najważniejsze: przykręcił płozy na stałe do butów. Z kolei w 1889 r. Holendrzy zorganizowali pierwsze mistrzostwa świata w łyżwiarstwie szybkim. Zawodnicy rywalizowali na dystansach 500 m, 1500 m, 5000 m i 10000 m; również Holendrzy skonstruowali łyżwy o wydłużonym ostrzu, zwane w Polsce panczenami. Przypieczętowaniem rozdziału łyżwiarstwa figurowego od szybkiego stały się ząbki na czubkach płóz, które w łyżwach do jazdy figurowej zastosowano po 1900 roku.

czwartek, 28 stycznia 2021

Bagry - weekendowa atrakcja Krakowian

 https://www.geocaching.com/geocache/GC77KFM

Zdjęcia:Monika Turska


Bagry

Bagry to zbiornik wodny, powstały w wyniku zatopienia wyrobisk żwirowni. Znajduje się pomiędzy ul. Lipską a ul. Wielicką w Krakowie, w dzielnicy Płaszów. Jest to jeden z większych zbiorników wodnych położonych w granicach Krakowa. Do zalewu od strony południowej przylega stacja kolejowa Kraków Prokocim Towarowy, a nieco dalej na zachód znajduje się stacja Kraków Płaszów.







Przyroda

Brzegi zalewu porośnięte są szuwarem trzcinowym i pałkowym. Stwarza to dogodne warunki do gniazdowania ptaków wodnych. Ponadto zbiornik wodny jest zarybiony, stąd bardzo często można spotkać tu wędkarzy. Z płazów notowano tu traszkę zwyczajną, kumaka nizinnego, rzekotkę drzewną, żabę jeziorkową, żabę trawną. Z gadów jaszczurkę żyworódkę, zaskrońca. Ewenementem jest pojawienie się ok. 2002 roku meduz słodkowodnych pochodzących z Brazylii z gatunku craspedacusta sowerbii. Zimą trafiają się ciekawe gatunki ptaków wodnych, takich jak perkoz rogaty, zausznik oraz sporo mew białogłowych, pospolitych i śmieszek. W otoczeniu zbiornika występują łąki o charakterze wilgotnym.


Sport i rekreacja

Na terenie zalewu znajduje się kąpielisko, dwie przystanie wodne, wypożyczalnia sprzętu wodnego.

W sezonie żeglarskim odbywa się tutaj wiele imprez i konkursów plenerowych. Na obrzeżach zalewu znajdują się również 3 tzw. dzikie plaże. Plażowicze mogą posilić się w dwóch punktach gastronomicznych, które działają jedynie w sezonie. Ponadto dzieci mogą skorzystać z położonego nieopodal osiedlowego placu zabaw.



Kąpielisko
Na terenie zalewu znajduje się strzeżone kąpielisko, na które wstęp jest bezpłatny, ponieważ jest ono finansowane przez Urząd Miasta. Czystość wody jest regularnie kontrolowana przez Sanepid. Kąpielisko ograniczają dwa pomosty. W sezonie letnim obszar cieszy się dużym zainteresowaniem dzieci i młodzieży


piątek, 30 października 2020

Kameduli pod Krakowem

https://opencaching.pl/viewcache.php?wp=OP94P6


Uliczka Dewajtis prowadzi przez Las Bielański do kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP i zespołu zabudowań pokamedulskich. I chociaż kamedułów już dawno tu nie ma,wszyscy nazywają tę świątynię "kościołem kamedułów".


   Mnisi zostali tu sprowadzeni z Bielan pod Krakowem w 1639 r. przez króla Władysława IV. Początkowo postawili drewnianą kaplicę, a w roku 1670 zaczęli wznosić obecny kościół. Jest to najpiękniejsza budowla barokowa w północnej części Warszawy, a nazywany jest też jedną z pereł baroku Polskiego. Wnętrze jest całkiem białe, zdobi je tylko rokokowa sztukateria. Po obu stronach prezbiterium znajdują się malowane na blasze portrety fundatorów kościoła: po prawej króla Jana Kazimierza i starosty nurskiego J. K. Brzezińskiego, a po lewej - Władysława IV i Michała Korybuta Wiśniowieckiego.
   Obok kościoła i na jego tyłach znajduje się otoczony murem zespół niewielkich domków, czyli eremów zakonników; do naszych czasów zachowało się ich 13. Na fasadach domków umieszczono herby fundatorów.
Po lewej (wschodniej) stronie zabytkowego kościoła warto zobaczyć nagrobek Stanisława Staszica, zmarłego w 1826 r. wielkiego uczonego, działacza społecznego i założyciela Towarzystwa Przyjaciół Nauk. 

Niebywałą też atrakcją tegoż kościoła jest to - że w  oknie jego wieży,  ukazał się ponownie brat Jerzy, czyli figura Michała Wołodyjowskiego - bohatera Trylogii Henryka Sienkiewicza, który po śmierci Anusi wstąpił do klasztoru Kamedułów. Brat Jerzy ubrany jest w biały, klasztorny habit, mierzy około dwóch metrów i co ciekawe wyglądem do złudzenia przypomina filmowego Pana Wołodyjowskiego, granego przez Tadeusza Łomnickiego. 

   Postać w białym habicie po raz pierwszy stanęła w oknie w 2008 roku w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu i wedle założenia pomysłodawcy - ks. Wojciecha Drozdowicza, miejscowego proboszcza - figura brata Jerzego wraz z hejnałem "Memento mori" ma nam przypominać o śmierci i upływającym czasie. I rzeczywiście, patrząc z dołu na unoszącą się niemal w powietrzu figurę ze skrzyżowanymi ramionami i zaciętą miną, nietrudno popaść w zadumę.

poniedziałek, 8 czerwca 2020

[UNESCO] Zabytkowe centrum Krakowa wraz z Kazimierzem

Otoczone Plantami, zielonym pasem wokół rynku i dochodzących ulic. Od Bramy Floriańskiej po Wawel, tak jak niegdyś wkraczali do miasta królowie.

W historycznym centrum miasta znajduje się kilkadziesiąt kościołów. Na szczególną uwagę zasługują: romański kościół św. Andrzeja, gotyckie kościoły klasztorne dominikanów i franciszkanów, barokowy kościół św. św. Piotra i Pawła, akademicka kolegiata św. Anny. Naprzeciw kolegiaty wznosi się gmach Collegium Maius, pierwsza siedziba uniwersytetu, ufundowanego w 1364 roku. 


"Stare Miasto" * otaczały niegdyś potężne fortyfikacje, wznoszone od końca XIII wieku i rozbudowywane przez kolejne dwa stulecia. Zachowały się z nich jedynie fragmenty, a wśród nich wieża głównej bramy miejskiej, zwanej Floriańską, oraz unikalny, kolisty w formie, ceglany Barbakan. Na miejscu rozebranych w XIX wieku murów miejskich i fos powstał park miejski- Planty, otaczający do dziś Stare Miasto pierścieniem zieleni. 

 W 1335 r. król Kazimierz Wielki wydał przywilej lokacyjny dla nowego miasta, zwanego Kazimierzem, usytuowanego na południe od Krakowa. Odpowiednikiem wzgórza wawelskiego była tam Skałka, związana z kultem św. Stanisława Szczepanowskiego, który w XII wieku w tym miejscu miał ponieść męczeńską śmierć. W północnej części Kazimierza wydzielono dzielnicę żydowską z placem targowym i licznymi, zachowanymi do dziś, synagogami. Najsłynniejszymi z nich są : Stara Synagoga, gotycka budowla z XIV wieku mieszcząca obecnie muzeum i synagoga Remu`h z 1553 roku otoczona cmentarzem, który jest celem pielgrzymek ortodoksyjnych Żydów z całego świata.

* W Krakowie nie ma Starego Miasta, a tym bardziej Starówki. Pytając Krakusa o Starówkę, ten odeśle nas do Warszawy. Pytając o Stare Miasto dowiemy się, że tu "czegoś takiego nie ma". Jest Rynek i Wawel - nie Zamek Królewski, a właśnie Wawel. Wszędzie tam dojdziemy "na nogach", a nie "na piechotę" **

** słynna scenka z przystanku wygląda mniej więcej tak: Dwie Panie chcą dojść na Kleparz. Jedna pyta drugiej "idziemy tramwajem, czy na nogach". Człek spoza Krakowa ma tu ciężkie życie :)

środa, 29 stycznia 2020

Dziadek na swojej ulicy - Marszałek

Pomysł powstania pomnika Józefa Piłsudskiego i Czynu Niepodległościowego w Krakowie powstał w 1922 roku, jednak nie został on zrealizowany. 
O podjęciu kolejnej próby wzniesienia pomnika Piłsudskiego krakowska prasa poinformowała w marcu 2008 . Z inicjatywą tą wystąpił Leszek Gołda, starszy Bractwa Kurkowego . Fundatorem miało zostać właśnie Bractwo, a autorem pomnika Czesław Dźwigaj . Z trzech przedstawionych przez rzeźbiarza projektów Bractwo wybrało jeden . Początkowo pomnik miał być ustawiony u zbiegu ul. Piłsudskiego i Retoryka , jednak na tę lokalizację nie zgodził się wojewódzki konserwator zabytków . 10 września 2008 r. zmieniono usytuowanie na obecne, tj. zbieg ulic Piłsudskiego, Wenecja i Garncarskiej .
Bractwo Kurkowe poniosło koszty wykonania figury Piłsudskiego i pięciu projektów architektonicznych (trzy wykonane zostały dla pierwotnej lokalizacji, dwa – dla obecnej). Miasto natomiast zapłaciło 1,7 mln zł za Czwórkę Legionową i maszt oraz za przygotowanie terenu, fundamentów i zieleni .
Odsłonięcie pomnika miało miejsce 10 listopada 2008 roku, w przeddzień 90. rocznicy Niepodległości. 

Dwa dni po odsłonięciu w krakowskiej prasie pojawiła się sugestia, że pomnik Piłsudskiego (a dokładnie – grupa czterech legionistów) może być plagiatem pomnika Czwórki Legionowej, autorstwa Jana Raszki . Pomnik ten postawiono w Krakowie w 1918 roku. Według tego samego projektu wykonano w 1938 roku pomnik Czynu Legionowego w Kielcach (zniszczony w czasie II wojny światowej , zrekonstruowany w 1991). Co więcej, gipsowy model legionistów Raszki ma w swoich zbiorach Muzeum Narodowe w Krakowie. 

Cichy Kącik

 Funkcjonalistyczne osiedle willowe zrealizowane z incjatywy Powiatowj Kasy Oszczędności w latach 1936-1937 na dawnych terenach wyścigów konnych . Autorem tego - bardzo symetrycznego założenia był Wacław Nowakowski . Dwie największe , bliźniacze wille "dyrektorskie" ,  flankujące dojście do osiedla od strony specjalnie do niego doprowadzonej lini tramwajowej (ulica Domeyki 1 i 2 ) , zostały zaprojektowane przez Adolfa Szyszko-Bohusza w 1936 r . Nazwa osiedla pochodzi od lokalu gastronomicznego działającego od XIX wieku o nazwie Cichy Kącik .
Źródło: M.Fabiański, J.Purchla, Historia architektury Krakowa w zarysie, Kraków 2001
dodatkowe informacje:

http://krowoderska.pl/willa-dyrektorska-przy-piwogrodku/

[PL] 
Cichy Kącik – osiedle w Krakowie wchodzące w skład Dzielnicy V Krowodrza. Położone na północny wschód od skrzyżowania ulicy Piastowskiej i al. 3 Maja, na terenach dawnego toru wyścigów konnych, w pobliżu dawnego fortu Cichy Kącik (wybudowanego 1854-56, w 1940 roku zaadaptowanego na schron przeciwlotniczy dla mieszkającej w pobliżu ludności niemieckiej).
Historia
Osiedle powstało jako kolonia urzędnicza, dla wyższych urzędników krakowskiej Powiatowej Komunalnej Kasy Oszczędności. Wybudowane w latach 1936-37 w stylu modernistycznym według projektu Wacława Nowakowskiego, który także projektował większość willi, jedynie dwie przy ul. Domejki 1 i 2, dyrektorów PKKO, projektował Adolf Szyszko-Bohusz. Starannie rozplanowany i dobrze zachowany zespół zabudowy jednorodzinnej o kompozycji symetrycznej. Wzdłuż ul. Domeyki (d. Pększyca-Grudzińskiego), która stanowiła oś kompozycyjną układu, wzniesiono zabudowę wolnostojącą. Całość zamknięto półkolistą ul. Beniowskiego (d. Koniecznego) wzdłuż której powstała zabudowa szeregowa.
Obok osiedla znajduje się pętla tramwajowa Cichy Kącik, a biegnąca od niej wzdłuż Błoń linia tramwajowa (otwarta 1936) pokrywa się z dawnym korytem rzeki Rudawy. W bezpośrednim sąsiedztwie Cichego Kącika znajduje się Miasteczko Studenckie AGH oraz Stadion TS Wisła Kraków. Na osiedlu znajduje się także ulica (wytyczona w latach 50.), której w roku 1956 nadano nazwę Cichy Kącik.
Nazwa osiedla pochodzi od "piwogródka" (czyli piwiarni na wolnym powietrzu), działającego pod tą samą nazwą od początku XX w. aż do lat 90., w miejscu, gdzie obecnie jest stacja obsługi pojazdów przy ul. Piastowskiej. "Cichy Kącik" był popularnym celem spacerów krakowian, czego ślad można znaleźć np. w wierszu Tadeusza Boya-Żeleńskiego pt. "Jak wygląda niedziela oglądana przez okulary Jana Lemańskiego".

Lilla Weneda na Plantach

 "Lilla Weneda" to tragedia w pięciu aktach autorstwa Juliusza Słowackiego. Opowiada ona o mitycznych początkach państwa polskiego - walkach Lechitów z plemieniem Wenedów. Akcja rozgrywa się nad Gopłem. Tytułowa bohaterka usiłuje uratować swego ojca, króla, z rąk okrutnej żony Lecha, Gwinony, podczas gdy jej bracia Lelum i Polelum połączeni łańcuchem mają stać się jednym wodzam, a siostra Roza Weneda wróży nieuchronną klęskę. Utwór ten wraz z "Balladyną" i ledwo zaczętym "Krakiem" miał w zamyśle autora tworzyć cykl sześciu kronik dramatycznych (pozostałe nie zostały napisane).

W 1884 r. na krakowskich Plantach ustawiony został pomnik dla uczczenia Juliusza Słowackiego, który przedstawia Lillę Wenedę. Pierwotnie był on wykonany z kamienia pińczowskiego, ale okazał się on materiałem niezbyt trwałym i uległ dosyć szybko zniszczeniu. Obecny pomnik odlany został z brązu w 1897 r. Fundatorem monumentu był dr Henryk Jordan, a jego autorem Alfred Daun. Na niewielkim postumencie ustawionym prawie bezpośrednio na poziomie gruntu znajduje się postać Lilli Wenedy, która zdaje się wzlatywać ku górze, niemal odrywając się od cokołu. Postument jest ozdobiony motywami roślinnymi i widnieje na nim duży napis: Lilla Weneda. Pomnik usytuowany jest na skraju plantowego ogrodu "Przy Floriance", u wylotu ul. Łobzowskiej, dochodzącej w tym miejscu do ul. Dunajewskiego, w nieco mniej uczęszczanym zakątku Plant.

Krakowska Straż Pożarna

 Strażnica pożarnicza
Zbudowano ją dla zawodowej (w Krakowie od 1873 r.) straży pożarnej w latach 1877-1879 według nowatorskiego projektu Macieja Moraczewskiego. Juz wówczas bowiem w jednym kompleksie pomieszczono koszary oficerów i strażaków, garaże dla sikawek konnych i pojazdów strażackich, pogotowie pożarnicze i telegraf alarmowy, suszarnie węży gaśniczych, warsztaty oraz salę gimnastyczną. Całość zachowała się do dzisiaj prawie w niezmienionym układzie, z przylegającym do ulicy budynkiem głównym z czerwonej cegły i z trzema symetrycznie rozmieszczonymi bramami. Przebudowano jedynie jedną z jego skrajnych bram, by umożliwić wjazd współczesnym wozom bojowym.

Dwór Czeczów


Dwór Czeczów ma bogatą historię. Najstarsza cześć obiektu to pochodzące z XV wieku piwnice. Budynek przez ponad 400 lat należał do Kapituły Krakowskiej i był nazywany "Domem Regenckim". W 1790 roku dwór przeszedł w ręce rodziny Dzieduszyckich, a w roku 1873 stał się własnością baronowej Berty Czecz de Lindenwald. Po II wojnie światowej majątek został znacjonalizowany, w pałacu do niedawna znajdował się dom dziecka, a także ośrodek wychowawczy dla młodzieży z rodzin patologicznych.
Obecnie dwór przeszedł generalny remont i funkcjonuje jako Dom Kultury w Starym Bieżanowie. Wnętrza i otoczenie dworu przeznaczono na działalność artystyczną, wystawienniczą i edukacyjną.
Obok Dworu znajduje się budynek szkoly podstawowej nr 124, jego historia też jest bogata i sięga XIVw. 
Osoby z okolicy, i nie tylko zachęcam do zainteresowania się działalnością Dworu Czeczów gdyż bardzo często organizuje on koncerty, wystawy, wieczory poetyckie, za które zazwyczaj nic się nie płaci a często goszczą w nim bardzo ciekawe osoby ze świata artystycznego. :)
Jeśli budynek jest otwarty to spokojnie można tam wejść i się rozejrzeć, wewnątrz wywieszone są zdjęcia Dworu przed remontem, ciężko rozpoznać że to ten sam budynek. 
Obecnie w tym miejscu znajduje się również ambasada Chorwacji.
Za parkingiem znajdującym się za dworem Czeczów stoi wpisany w 1997r. do rejestru Krakowskich pomników przyrody Buk czerwony o obwodzie pnia 343cm. 

Dojazd na miejsce komunikacją miejską: autobus 133 (Łagewniki-Bieżanów Potrzask)  przystanek "Dwór Czeczów" dalej kawałeczek prosto Dwór będzie po lewej, autobus 143/243  (Dworzec Płaszów-Bieżanów/Węgrzce) przystanek "Bieżanów Pomnik" idziemy w pierwszą ulicę w prawo dalej prosto, przy mostku w lewo, później już cały czas prosto pod górkę, po prawej stronie będzie kościół a kawałek za parkingiem Dwór Czeczów, wchodzi się przez bramę :)