Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Talowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Talowski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 grudnia 2019

Krakowski Szlak Techniki

Krakowski Szlak Techniki to pierwszy w Polsce miejski szlak turystyczny po dziedzictwie przemysłowym, a także jedenasta z kolei oznakowana trasa turystyczna w mieście. Na pierwszej trasie Szlaku o długości prawie 6 km (kolejne trasy są w trakcie przygotowywania) znajdują się najcenniejsze zabytki dziedzictwa przemysłowego Krakowa z drugiej połowy XIX i pierwszej połowy XX wieku, związanych z takimi branżami, jak komunikacja, energetyka, gazownictwo czy ochrona przeciwpożarowa. W epoce rozwoju przemysłowego miały one dla miasta duże znaczenie. 
 
Na otwartym w kwietniu br. pierwszym odcinku Szlaku znajduje się 16 obiektów, których zwiedzanie możemy rozpocząć od stacji kolejowej z zabytkowym budynkiem dworca, powstałym w latach 1844-1847, a zakończyć w fabryce Schindlera. Na trasie szlaku znalazły się m.in.: wiadukt drogowo-kolejowy i browar Gőtzów przy ul. Lubicz, elektrownia przy Teatrze Słowackiego, Kuźnia Zieleniewskich (najstarsza zachowana część fabryki Ludwika Zieleniewskiego z 1851 roku), strażnica pożarnicza przy ul. Westerplatte, Gazownia Miejska (wybudowana w latach 1856-1857), most Piłsudskiego i elektrownia podgórska (uruchomiona w 1900 roku). Każdy z obiektów oznakowany jest tabliczką informacyjną. Tabliczki te zostały specjalnie zaprojektowane na potrzeby oznakowania trasy i podkreślają jej specyficzny charakter (mają postać kół zębatych, w środku których znajdują się informacje o obiekcie i nazwa szlaku). Projekt powstał przy współpracy Muzeum Inżynierii Miejskiej, Wydziału Promocji i Turystyki Urzędu Miasta Krakowa przy wsparciu Krakowskiego Towarzystwa Ochrony zabytków Techniki oraz dzielnicy I.

  •   Stacja kolejowa
  •   Browar rodziny Gőtzów 
  •   Przekop Talowskiego i wiadukt kolejowy 
  •   Elektrownia teatru miejskiego 
  •   Kuźnia Zieleniewskich 
  •   Strażnica pożarnicza 
  •   Wiadukt kolejowy 
  •   Przepust drogowy przy ul. Miodowej 
  •   Elektrownia krakowska
  •   Zabytkowa zajezdnia tramwajowa 
Stara zajezdnia i pojazdy minionej epoki
Jednym z najciekawszych obiektów leżących na krakowskim Szlaku Techniki jest Muzeum Inżynierii Miejskiej, otwarte w 1998 r. Placówka mieści się w zabytkowej, ponad 100-letniej zajezdni, przeznaczonej dla pierwszego w mieście tramwaju konnego. Główną Ideą powstania muzeum było zaprezentowanie rozwoju przemysłowego od XIX w. oraz wyjaśnienie elementarnych praw fizyki rządzących światem. Dlatego ekspozycje są  skierowane nie tylko do dorosłych. Składająca się z 40 stanowisk wystawa interaktywna "Zabawy z nauką" to nie lada atrakcja dla dzieci i młodzieży. Można tu samemu lub razem z przewodnikiem przeprowadzać doświadczenia i dowiedzieć się m.in., dlaczego huśtawka się huśta, jak działa silnik elektryczny, na czym polega prawo Pascala albo jakie są właściwości magnezu. Miłośników środowiska naturalnego na pewno zainteresują ekologiczne sposoby wytwarzania energii elektrycznej. Muzeum chlubi się również kolekcją starych polskich motocykli i samochodów (jedna z niewielu w Polsce). są  tu m.in. eleganckie warszawy z Żerania, polskie Fiaty 126elx Town, zwane pieszczotliwie "maluchami" i wyprodukowany w 1936 r. Fiat 508 III Junak. Zgromadzono także unikalne w skali kraju prototypy polskich aut, które nigdy nie zostały wprowadzone do produkcji seryjnej, np. małolitrażowy Beskid 106 z 1984 r. czy samochód o nazwie Smyk z 1957 r. 
Muzeum Inżynierii Miejskiej ul. Świętego Wawrzyńca 15, tel. 012 421 12 42 www.mimk.com.pl
  •   Gazownia Miejska 
  •   Most Podgórski 
  •   Most Piłsudskiego 
  •   Bulwary wiślane 
  •   Elektrownia podgórska 
Elektrownia podgórska znajduje się przy ulicy Nadwiślańskiej. Zbudowana w 1900 r. jako jedna z pierwszych komunalnych elektrowni w mieście, umożliwiła przejście z oświetlenia gazowego i naftowego na elektryczne. W 1915 r., gdy Podgórze przyłączono do Krakowa, elektrownię scalono z krakowską. Była wielokrotnie rozbudowywana i dostosowywana do pełnienia różnych funkcji, m.in. domu noclegowego dla bezdomnych, willi dyrektora zakładu sanitarnego, przychodni z poradnią przeciwgruźliczą i skórno-wenerologiczną. W czasie II wojny światowej Niemcy wykorzystywali dawne pomieszczenia łaźni z komorą dezynfekcyjną do przygotowywania transportów więźniów do obozów. Obecnie władze miasta planują zaadaptowanie elektrowni na siedzibę Muzeum Tadeusza Kantora.
  •   Fabryka Schindlera

Historia fabryki rozpoczyna się w latach 30. XX w. Zbudowana przez polskich Żydów, nie przetrwała próby czasu i szybko zbankrutowała. W 1939 r. wydzierżawił ją, a trzy lata później przejął na własność Oskar Schindler. Przy produkcji emaliowanych naczyń oraz zapalników do bomb lotniczych i pocisków armatnich zatrudniał Żydów, dzięki czemu uratował przed eksterminacją ponad tysiąc osób. Schindler mieszkał w Krakowie do 1944 r., później przeniósł się do Czechosłowacji. O wydarzeniach w fabryce świat usłyszał dzięki dwóm osobom. W 1982 r. australijski prozaik Thomas Keneally opisał historię morawskiego Niemca, za co otrzymał prestiżową nagrodę Booker Prandze. Jedenaście lat później amerykański reżyser Steven Spielberg przeniósł Listę Schindlera na wielki ekran. 

Poza szlakiem, choć uważam, że niesłusznie :) znajdują się następujące obiekty:

  • Wodociąg imienia Franciszka Józefa  - GPS: N50 02.534 E19 50.473
Nowoczesny miejski Wodociąg Pompowy imienia Franciszka Józefa I, zaprojektowany przez R. Ingardena, został otwarty na Bielanach w 1901 r. Budowa trwała 2 lata. Była to najdroższa inwestycja Krakowa ze wszystkich ówczesnych przedsięwzięć inżynieryjnych. W 1918 r. sieć wodociągowa miała ok. 140 km długości.

czwartek, 14 maja 2015

Dom pod Pająkiem

Ulica Karmelicka - kto w Krakowie mieszka lub chociaż czasem bywa musi znać tę ulicę. Wąska, niezbyt długa, oblepiona szyldami i banerami reklamowymi. Pełno tu sklepów spożywczych, banków i innej maści handlu. Właściwie jeśli pilnie potrzebujemy jakiejś rzeczy, a nie wiemy gdzie można ją znaleźć najpewniej znajdziemy ją właśnie na Karmelickiej.


Najczęściej przejeżdżamy tędy zatłoczonym tramwajem w stronę Placu Inwalidów lub pod Bagatelę. Przez głowy pasażerów i kolorowe plakaty wiszące niemal na każdej witrynie, odwracające naszą uwagę trudno jest dojrzeć, że są tu prawdziwe perełki architektoniczne, które wznoszą się po obu stronach mknącego tramwaju.
Kamienica pod Pająkiem jest jedną z takich pereł. 

Wybudowany jako dom własny wybitnego architekta Teodora Talowskiego jest jednym z najpiękniejszych przykładów eklektyzmu w mieście. Zresztą Talowski zachwyca nie tylko przy okazji omawiania Kamienicy pod Pająkiem, jego nazwisko wielokrotnie będzie powtarzane w kolejnych odsłonach cyklu krakowskiej architektury, ale wszystko w swoim czasie, póki co zajmijmy się kamienicą na Karmelickiej.
Kamienica powstała w 1889 roku, o czym informuje nas data wyryta na jej zwieńczeniu, w stylu eklektycznym - czyli bardzo uogólniając, łączącym w sposób swobodny wiele stylów historycznych.
Elewacje wykonane są z ciemnoczerwonej cegły klinkierowej, zendrówek (cegła ceramiczna wypalona do granicy zeszklenia, jej powierzchnie są błyszczące i ciemniejsze niż cegły zwykłej) i zwykłej cegły, a detale i ornamenty z białego kamienia, co wywołuje efekt zróżnicowanej kolorystyki.
Mało tego, w fasady są wmurowane fragmenty kul armatnich, a to raczej niespotykany element dekoracyjny.
Od strony ulicy Karmelickiej niespokojną, pełną niespodzianek, ceglaną fasadę wieńczy attyka w typie niderlandzkim wzorowana na manierystycznych szczytach domów spotykanych w miastach północnej Europy, a na terenie Polski - między innymi w Gdańsku. W zwieńczeniu attyki umieszczone zostało godło domu - pająk w sieci oraz data budowy i fragment zegara słonecznego.
Na lewo, na gzymsie pod attyką uważne oczy dostrzegą napis Fecit Theodorus Talowski (Wykonal Teodor Talowski) i płaskorzeźbę skrzydlatego smoka.
Na poziomie pierwszego piętra, z prawej strony znajduje się zaś ozdobny wykusz, na belkowaniu którego wyryto słowa: ”Si Deus nobiscum quis contra nos” (Jeśli Bóg z nami, któż przeciw nam) – taki sam znajduje się na portalu bramy, prowadzącej na dziedziniec zamku na Wawelu. U dołu wykusza widoczny jest uskrzydlony dysk słoneczny (egipski symbol solarny) z dwoma głowami ptasimi.
 
Fasada od ul. Batorego ma charakter niedostępnego, groźnego zamku obronnego, nieco przerabianego (różne rodzaje cegieł, wzorowana na Sukiennicach attyka wstawiona między "starszy", neośredniowieczny krenelaż*). Od tej strony całość zwieńczona jest gotycyzującym, ceglanym szczytem, obok którego w attyce znajduje się maszkaron.
W elewacji znajdują się także specjalne kanaliki, mające umożliwić obrośnięcie budynku przez dzikie wino. Zieleń ta miała stanowić integralną część dekoracji budynku
Tekst autorstwa Bamboleona pochodzi z https://www.geocaching.com/geocache/GC4KN28_dom-pod-pajakiem

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Śpiewająca Żaba

Przechodziłam tą ulicą tysiące razy. Dopiero jednak Kesz Bamboleona nakazał mi podnieść głowę...Tekst i zdjęcie pochodzi właśnie z opisu skrzynki tegoż, genialnego skądinąd, skrywacza keszy...
https://www.geocaching.com/geocache/GC4VDG9
Czy ktoś potrafi sobie wyobrazić, że niemal w samym centrum miasta sen mieszkańców pewnej kamienicy mogły zakłócać kumkające żaby? Trudno pojąć, że dziś ktokolwiek miałby czas je zauważyć czy usłyszeć. Współcześnie kumkanie przy ul. Retoryka ucichło, ale żaba wciąż patrzy na krakowian. Tyle że z trzeciego piętra!


Architekt Teodor Talowski miał niezwykle innowacyjne, jak na swoje czasy, pomysły. Projektował budynki, które do dziś przykuwają uwagę, opływają w fascynujące elementy, kryją tajemnice, symbole i ukryte znaczenia. To on stworzył wiadukt kolejowy nad ul. Lubicz, Dom pod Pająkiem na rogu ulic Karmelickiej i Batorego czy cały rząd budynków przy ul. Retoryka. Właśnie tam, a dokładnie na skrzyżowaniu ul. Retoryka z ul. Wolską (teraz Marszałka Józefa Piłsudskiego), na przełomie lat 1889/90 zbudowano kamienicę Pod Śpiewającą Żabą.
W oczy rzuca się przede wszystkim charakterystyczna czerwona cegła – ulubiony materiał Talowskiego. Na całym budynku widać też ciemniejsze wgłębienia i wypukłości, po których miało piąć się dzikie wino. Czerwona cegła i zieleń roślin kontrastowały ze sobą i naturalnie wpisywały się w okoliczny krajobraz. Dzięki temu budynek zmieniał się z każdą porą roku i nigdy nie wyglądał tak samo, jak ostatnim razem.

Obok budynku płynęła Rudawa – lewy dopływ Wisły, który do dziś przecina Kraków, choć już w zupełnie innym miejscu. To właśnie nad brzegiem rzeki żyły żaby, które koncertowały tuż pod kamienicą całymi dniami. Informacja ta jest tym zabawniejsza, że w murach przy Retoryka 1 istniała szkoła muzyczna. Te dwie rzeczy spowodowały, że Talowski nie miał wątpliwości, co umieścić na szczycie budynku. Grająca na mandolinie żaba pasowała nie tylko do historii i otoczenia budynku, ale i specyficznego poczucia humoru i estetyki artysty.
Dziesięć lat później dobudowano jeszcze jedno piętro, co kompletnie zaburzyło pomysł architekta. Pierwotne wykończenie kamienicy nagle stało się jej fragmentem, a żaba przestała wystawać ponad budynek. Wylądowała pod dachem, na wysokości trzeciego piętra. Pod muzykującym płazem ciągle wyraźnie widać pięciolinię i nuty. Podobno to pierwsze takty polskiej pieśni „Dziewczę z buzią jak malina”.
autor: Aneta Zając/loveKrakow
Na ulicy Retoryka znajduje się więcej domów zaprojektowanych przez Talowskiego. Są to kamienice pod numerami: 1, 3, 7, 9, 15