poniedziałek, 7 września 2015

Latarnie umarłych

[Tekst pochodzi z opisu skrzynki na geocaching.com- kiedyś go zmienię, ale na razie ku pamięci publikuję w formie takiej, jak Bamboleon (autor tych genialnych skrytek) opublikował.... Zdjęcie pobrane z tego samego źródła...
Autorem opisu jest Bamboleon - autor najbardziej odjechanych skrytek krakowskich:) Opublikowane tutaj, bez zgody:) Ale mam nadzieję ze autor się nie obrazi  - część keszy jest zarchiwizowana, a szkoda by było aby takie historie przepadły...

Latarnia umarłych — murowana budowla z kamienia lub cegły, wznoszona w XII, XIII i XIV wieku na terenach Francji, północnych Włoch, Austrii, w Niemczech, Polsce i Czechach. Powstawały jako samodzielne budowle najczęściej na cmentarzach lub w okolicy szpitala. W zamyśle budowniczych miała wędrowców informować swym światłem o zbliżaniu się do miejsca świętego: między ziemią a niebem, czyli do miejsc związanych ze śmiercią. Konstrukcja latarni była rozwiązana w taki sposób by światło mogło być widoczne ze wszystkich stron.
W dawnych wiekach tylko bogaci mieszczanie mogli sobie pozwolić na służbę, która z pochodniami i latarniami towarzyszyła im w czasie spacerów. Latarnie umarłych stawiano na cmentarzach, przy szpitalach, przytułkach i leprozoriach, wszędzie tam, gdzie obecna była śmierć. Ostrzegały przechodniów przed niebezpieczeństwem zakażenia, a na cmentarzach rozświetlały mrok, w którym mogły kryć się pokutujące dusze i upiory, a także przestępcy. Nieco później stawiano je także na skrzyżowaniach ważnych traktów drogowych.
Latarnie umarłych w Krakowie – istniejące do dziś dawne latarnie umarłych na terenie Krakowa, przebudowane lub przestawione i pełniące inne funkcje niż pierwotnie; najczęściej są teraz kapliczkami. Zamurowano szczytowe otwory, miejsca gdzie niegdyś ustawiano źródła światła: lampki, kaganki oliwne, pochodnie. Budowle wzbogacono o figurki świętych.

Codzienność średniowiecznego Krakowa łączyła się z lękiem przed śmiercią. Trąd będący zagrożeniem zbierał swoje żniwo, mroczne zaułki napawały przerażeniem, masowo wierzono w pokutujące dusze zmarłych i nocne zjawy. Co z tych czasów przetrwało do dziś?
Dawno, dawno temu, w odległych czasach średniowiecza, po zachodzie słońca ulice Krakowa pogrążały się w nieprzeniknionych ciemnościach, jako że nie istniał żaden system oświetlenia miasta. Nieliczne migocące światełka wskazywały wejścia do karczm i gospód. Ale nie tylko. Źródłem światła były też latarnie ustawiane przed wejściami na cmentarze i do leprozoriów (szpitali dla trędowatych). Ze względu na kojarzące się ze śmiercią miejsca, gdzie były ustawiane, latarnie te zwano Latarniami Umarłych.
Pełniły one funkcje zarówno praktyczne – ostrzegały przed pomyleniem drogi oraz wejściem w miejsce potencjalnie niebezpieczne; w leprozorium bowiem łatwo można było zarazić się trądem – oraz metafizyczne: uspokajały ludzi drżących przed nocnymi duchami, zjawami, upiorami oraz pokutującymi duszami. Przypominały też o odmówieniu modlitwy w intencji zmarłych.
===============================================================

Latarnia umarłych przy kościele św. Mikołaja przy ulicy Kopernika 9

50.0611, 19.94716
Najlepiej zachowana Latarnia Umarłych stoi dziś przy kościele św. Mikołaja przy ulicy Kopernika 9. Jest to stosunkowo niewysoka, mierząca ok. 3,5 metra gotycka kolumna, zakryta szpiczastym daszkiem, ozdobionym figurą Jezusa. Źródłem światła był w niej kaganek, wciągany na szczyt latarni przez wewnętrzny kanał. Jest to bezcenny, pochodzący z XIV wieku zabytek. Początkowo owa Latarnia Umarłych oświetlała wejście do szpitala św. Walentego, znajdującego się na miejscu dzisiejszego placu Słowiańskiego na Kleparzu. Szpital zlikwidowano w roku 1818, a pozostałą Latarnię przeniesiono w 1871 w sąsiedztwo kościoła św. Mikołaja, gdzie można oglądać ją do dziś. W 1845 roku została ona uwieczniona na płótnie przez Michała Stachowicza (obraz znajduje się w Muzeum Historycznym miasta Krakowa). 

Jest to jedyna oryginalna i do tego wspaniale zachowana Latarnia Umarłych w kraju.

===============================================

Latarnie umarłych -1- Park Krakowski


N 50° 04.152 E 019° 55.533

Prawdopodobnie mogła ona niegdyś wskazywać drogę do letniej rezydencji królewskiej w Łobzowie.

===============================================================

Latarnie umarłych -2- Klasztor Karmelitanek


N 50° 03.796 E 019° 57.193 

Latarnia przy bramie do klasztoru Karmelitanek była początkowo zwykłym źródłem nocnego światła. Dopiero w konsekwencji zdarzeń związanych z siostrą zakonną Barbarą Ubryk, która przez wiele lat chorowała za murami klasztoru, tradycja ustna nadała temu obiektowi miano latarni zmarłych.

===============================================================

Latarnie umarłych -4- Słup Dębnicki



Prawdopodobnie kapliczkę zbudowano jako latarnię umarłych na cmentarzu cholerycznym leżącym przy trakcie wiodącym z Kazimierza do Tyńca.
Przeniesiono ją z ulicy Bułhaka w obszar tuż przy pasie drogowym ul. Konopnickiej. O tym zabytku fachowcy mówili dotychczas: znak graniczny pomiędzy Zakrzówkiem a Dębnikami, przy Trakcie Skawińskim. Współcześni mieszkańcy skracali sprawę: kapliczka z Ronda Grunwaldzkiego, a najstarsi obstawali przy swoim: latarnia zmarłych. Dopiero odkrycia poczynione podczas przenosin zabytku w nowe miejsce zdają się potwierdzaćwersję przekazywaną od pokoleń - w sąsiedztwie Słupa archeolodzy, badając teren przed rozpoczęciem budowy, odkryli kilka ludzkich szkieletów. 


===============================================================

Latarnie umarłych -5- Kapliczka Sobierajów


N 50° 05.315 E 019° 57.542 

Kapliczka Sobierajów jest zabytkowym obiektem sakralnym stojącym w ogrodzie rodziny Sobierajów (ul. Dobrego Pasterza – naprzeciwko budynku gminy). Ponoć wzniesiono ją na pamiątkę krótkiego pobytu tutaj w sierpniu 1683 roku, Jana III Sobieskiego, tuż przed wymarszem wojsk polskich pod Wiedeń. W kapliczce znajdowała się kiedyś zabytkowa rzeźba Matki Boskiej Bolesnej, którą trzeba było jednak w trosce przed złodziejami zabezpieczyć w innym miejscu. Obok kapliczki pochowano powstańców styczniowych, którzy uchodząc przed represjami, jakie czekały ich w Królestwie Polskim po upadku Powstania. Znaleźli schronienie na Czerwonym Prądniku w stajni gospodarstwa po przeciwnej stronie drogi, lecz pomarli z odniesionych ran. Kapliczka przejęła przy tej okazji funkcję latarni umarłych.


===============================================================

Latarnie umarłych -6- Podgórze


Kapliczka Boga Ojca przed starym Cmentarzem Podgórskim (ulica Wielicka) to także latarnia umarłych. Pierwotnie stała w okolicach skrzyżowania ulicy Wielickiej i Robotniczej. Podczas wyburzania przez Niemców części cmentarza pod linię kolejową zmieniony został układ komunikacyjny. Kapliczka po wojnie trafiła na obecne miejsce.


===============================================================

Latarnie umarłych -7- Planty


N 50° 03.336 E 019° 56.391 
Między murami obronnymi na odcinku ul. Dominikańskiej w kierunku Wawelu a płynącą nieopodal Wisłą (obecnie ul. Dietla) znajdowało się kiedyś całkiem duże jeziorko z wysepką pośrodku. Z powodu pierwszych nasileń zachorowań na kiłę w 1528 r. rajcy miejscy zdecydowali o umieszczeniu na tej wysepce szpitala dla chorych zakaźnie i wenerycznie.

W tych czasach brak skutecznych metod leczenia, które polegało głównie na izolowaniu chorych, bardzo utrudniał proces dochodzenia do zdrowia. Szpital na wysepce i drewniany kościółek obok zyskały św. Sebastiana jako patrona. Ówczesna latarnia umarłych, która ostrzegała przed tym miejscem od 1710 r., znajduje się teraz na Plantach przy ulicy św. Gertrudy i św. Sebastiana. Została przeniesiona tutaj spod dawnego drewnianego kościółka. Mimo że minęło ponad trzysta lat, możemy dalej ją zobaczyć w tym samym miejscu – na Plantach za hotelem Royal.

===============================================================

Latarnie umarłych -8- Kapliczka w Czyżynach


W Czyżynach u zbiegu Alei Jana Pawła II oraz ulicy Wysockiej znajduje się słupowa kapliczka murowana. Pochodzi prawdopodobnie z XVIII wieku. Jest to dawna latarnia  zbudowana przy drodze średniowiecznej prowadzącej z Krakowa do klasztoru cystersów w Mogile - oświetlała pośród dawnych błoń szlak pielgrzymi. W roku 1951 została odnowiona. W roku 2001, w związku z przebudową drogi kapliczkę przeniesiono na nowe miejsce w którym stoi do dziś.


W sieci:

niedziela, 2 sierpnia 2015

Wesley's Chapel - Methodist Centre

Wesley's Chapel was built in 1778 by John Wesley, the founder of Methodism, a Christian movement that focused on Bible study and a methodical approach to scriptures and Christian living, whose preachers were notoriously evangelical.


Wesley helped to organize and form societies of Christians throughout England, Scotland, Wales, North America and Ireland as small groups that developed intensive, personal accountability, discipleship and religious instruction among members. His great contribution was to appoint itinerant, unordained preachers who travelled widely to evangelise and care for people in the societies.

Wesley described his Chapel as 'perfectly neat but not fine'. It is one of London's undiscovered architectural jewels. It is a fine example of Georgian architecture and a Grade I listed building.

In 1891 the Chapel was transformed to commemorate the centenary of Wesley’s death. Marble pillars were donated from Methodist Churches around the world to replace the original pillars made from wooden ships’ masts donated by George III. New pews were also added and the stained glass was installed around this period.


In 1972 the Chapel was found to be structurally unsafe and had to be closed. Between 1972 and 1978 nearly £1 million was raised to save the Chapel from demolition and restore it to its former glory. On 1st November 1978, exactly 200 years after Wesley opened the Chapel, the restored building was re-opened in the presence of HM Queen Elizabeth II and the Duke of Edinburgh.

Wesley's House next to the chapel is one of London’s finest surviving examples of a small Georgian house. Built by Wesley in 1779, he lived there the last twelve winters of his life, in the summer months he would visit and preach to his Methodist societies round the country. He died in the house on 2 March 1791 and was buried at the chapel a week later. His tomb is in the garden to the rear of the chapel.

Text and photos comes from: https://www.geocaching.com/geocache/GC43VR2


wtorek, 30 czerwca 2015

Nawojka

[PL]
Nawojka – na wpół legendarna postać z XV wieku uchodząca za pierwszą polską studentkę, a zarazem nauczycielkę.
Tekst i zdjécie pochodzi z opisu skrzynki https://www.geocaching.com/geocache/GC5GKFG - autor Gooniesy

W 1414 roku studia w Akademii Krakowskiej rozpoczął piętnastoletni Jakub (lub Andrzej, spotykana jest też taka wersja). W rzeczywistości była to przebrana za chłopca Nawojka, według legendy córka burmistrza Dobrzynia nad Wisłą lub - według innych źródeł - córka rektora gnieźnieńskiej szkoły parafialnej. Naukę czytania i pisania po polsku i po łacinie wyniosła z rodzinnego domu. Dalsze kształcenie uniemożliwiały jej ówczesne zwyczaje zabraniające przyjmowania kobiet w poczet studentów. Nie widząc innej możliwości, Nawojka posunęła się do podstępu. Legenda dobrzyńska głosi, iż Nawojka w 1407 r. uciekła po kryjomu z Dobrzynia w dniu jej planowanego ślubu. Kiedy w 1417 roku po trzech latach studiów przygotowywała się do złożenia końcowych egzaminów bakalarskich, została zdemaskowana przez syna wójta z Gniezna, rozpoczynającego w tym czasie naukę w Akademii Krakowskiej. Według innej wersji Nawojka zachorowała i lekarz, który ją badał, ujawnił mistyfikację. Istnieje też wersja głosząca, iż Nawojka została zdemaskowana podczas polewania się wodą podczas Lanego Poniedziałku.
Nawojkę postawiono przed sądem biskupim. Stosu uniknęła dzięki znakomitym świadectwom nauki i moralności wystawionym przez profesorów. Zaraz potem poszła do zakonu, gdzie prowadziła szkołę nowicjatu. Po latach została ksienią klasztoru.
Z Nawojką łączony jest pochodzący z XV wieku Modlitewnik Nawojki (identyfikacja pozostaje w sferze hipotez).

Imię Nawojki nosi powstały w 1929 roku pierwszy żeński akademik Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ulicy Reymonta w Krakowie oraz ulica (przedłużenie ul.Czarnowiejskiej)  .

[EN]
Nawojka (14th-century – 15th-century) was a legendary medieval Polish woman known to have dressed as a boy in order to study at the University of Krakow in the 15th century. She later became a nun. She is considered to be the first female student and teacher in Poland.
The story of her was first told by the abbot Martin of Leibitz (d. 1464) in Vienna in about 1429. There are several different versions of the legend.
According to one version, she was a daughter of a teacher in a church school in Gniezno, schooled by her father, who decided to continue her studies using any means necessary. According to another version, she was a girl who inherited a fortune when orphaned. In yet another variant of the story("[this] claim is as well documented as any other") she came from Dobrzyń nad Wisłą. In any case, dressed as a boy, she enrolled at the University of Krakow in the name of Andrzej (or Jakub; two versions of the name she used are reported). At that time it was forbidden for women to attend universities.
Nawojka successfully fooled everyone and studied for two years, making herself a name as a great scholar and a serious student. According to a possibly later addition to the story, she was offered work as a domestic assistant to one of the professors, but declined: at the time servants were expected to accompany their masters to the public bath.One day, she was exposed as a woman. The versions differ here again: according to one, two soldiers wagered that the student walking by was in fact a woman, and exposed her; according to the second, she was found by a son of wójt from Gniezno who joined the school; according to the third one, she fell ill and a doctor examining her found out the truth.
When she was brought before the authorities to explain why she had disguised her gender, she simply answered: "For the will of learning". When they interrogated her fellow-students and professors they could find no one to accuse her of immoral conduct. Her record as a student was excellent. She was not convicted of any crime, but the judges did not want to acquit her entirely. According to Martin of Leibitz, she asked to be taken to a convent. She took her vows there, became a teacher and a leader of the convent school, and eventually the abbess.
This story may or may not be true. Some historians say that if it is true, her time at the university was about 1407-1409.
The Jagiellonian University did not allow women to study until 1897, and to hold academic positions until 1906. The university's first women's dormitory, opened in 1929, was named after Nawojka. One of the streets in Kraków is also named after her.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Fulham - 900 years old church


This wonderful church has been a favourite with film companies over the years.
A church has been on site for over 900 years.
It also has a small cemetery where many an old Bishop of London lay.

Text and photo comes from https://www.geocaching.com/geocache/GC56PBB
and https://www.allsaints-fulham.org.uk/history.htm


All Saints, Fulham’s ancient parish church, lies within the manor of Fulham. The bishops of London were lords of the manor and their former home was Fulham Palace whose grounds are adjacent to the churchyard. The original parish boundaries encompassed both Fulham and Hammersmith which was only made a separate parish in 1834.

The first written references to a church and parish priest date from the 13th century, and the dedication of the church to All Saints is first documented in 1445 at the time when the present Kentish ragstone tower was being built. It is now the only surviving part of the 15th century building.

By the end of the 19th century the medieval church, though much altered and with galleries on three sides, was both not big enough and liable to regular flooding from the Thames. In 1880 it was decided to demolish it and a new church was designed by the architect Sir Arthur Blomfield. This, the present church, is in the gothic perpendicular style and also built of Kentish ragstone with Bath stone dressings. It was built 3 feet higher than the mediaeval church to avoid being flooded.

The interior of the church consists of a nave, with large clerestory windows above, north and south aisles and chancel. Steps at the west end take one down into the tower. The bells are accessed by an exterior staircase. In 1999 glass doors were installed at the west door but the main entrance is by the porch on the north side. At the east end of the south aisle is the Lady Chapel which was glassed-in in 2009. The organ is at the east end of the north aisle and beyond it are the clergy and choir vestries. Most of the stained glass dates from the rebuilding of the church but the monuments were saved from the old church and reinstalled in the present building.

The parish records, dating from 1674, are deposited with the London Metropolitan Archives.

poniedziałek, 25 maja 2015

Stoi na stacji lokomotywa...

Stoi na stacji lokomotywa.
Ciężka, ogromna i pot z niej spływa...
Nie sapie - bo mróz.
No może, nie tylko dlatego. Raczej dlatego żę to obiekt muzealny, poskładany do kupy i odremontowany siłami społecznymi studentów AGH. Wot - fantazja ułańska.
Żyleta, bo tak bywa nazywana, stoi sobie na terenie AGH i jest wymarzonym miejscem do chowania skarbów i ich późniejszego szukania - delikwent obmacujący lokomotywę centymetr po centymetrze nie stanowi tu zbytniej sensacji.
Podpowiedz była taka:
"Wyceluj z naturalnej procy, szukaj tam gdzie białym zakręcić możesz...". Z procy wycelowałam, białym zakręciłam. KEsza nie namierzyłam. Pomyślałam chwilę i już praktycznie wiedziałam gdzie jest.
No ale miejsce to było uniedostępnione, bo jakoś subtelnej kobiecie nie chciało ulec.
Na drugi dzień poszliśmy z psem i MIchałem na spacer tamże.
Michał walnął i poradziło. Siłą fizyczną ten chłop dysponuje, trudno zaprzeczyć...
Wszystko w środku i na zewnątrz było zamarznięte. Żadnym białym nie dało się zakręcić - nie zmienia to faktu, ze po obmacaniu całego mechanizmu, mocno zamarzniętego, w końcu MIchał wymacał.
Nie mam tylko pojęcia, czemu ten chłop się nie dał zarazić keszowaniem. Już drugi keszyk namierzył ze mną, co stanowi jakieś 10% moich znalezień. I uparcie twierdzi, że nie chce się wpisywać. I ja tego nie rozumiem, bo za chwilę w to wpadnie, bo to naprawdę wciągające, tylko ze miastowe kesze są średnie na jeża. Lepsze są leśne.  Ale to tak nawiasem.
W ramach tego keszyka, pies przymarzł mi do podłoża (ma bardzo wrażliwe łapki)

=========================================================================

Lokomotywa AGH Ty2-559 "Żyleta".

Pomysłodawcami tego niezwykłego projektu pod nazwą "AGH Lokomotywa przemysłu", jest grupa studentów Akademii Górniczo Hutniczej ze Studenckiego Koła Naukowego Przedsiębiorców "Firma". Pomysł narodził się na początku roku akademickiego 2007/2008 i szybko znalazł poparcie wśród władz uczelni. Dzięki niezwykłej determinacji autorów i osób ich wspierających możliwe stało się tak szybkie jego zrealizowanie, które zbiegło się z obchodami 90 rocznicy powstania Akademii. Lokomotywa Ty2-559 została pozyskana z PKP Cargo. Jest to towarowa lokomotywa parowa „wojennej” serii BR52 wyprodukowana w 1943 w niemieckiej firmie F. Schichau GmbH, w Elblągu , która po zakończeniu służby na PKP rdzewiała „pod płotem” w Chojnicach.
Lokomotywa została przewieziona z Chojnic do lokomotywowni Kraków Płaszów z końcem marca 2008 roku . Po półrocznym postoju w Krakowie, we wrześniu 2008 została przetransportowana do PTK ZNiUT w Dzierżnie (Pyskowice), gdzie poddano ja gruntownej renowacji. Powrót lokomotywy do Krakowa - Łobzowa nastąpił 21 maja 2009 roku , skąd w nocy z 22 na 23 ulicami Krakowa została przetransportowana na teren AGH i ustawiona pomiędzy budynkami B-4 i B-5.

Dom Weissów

Dom Weissów, Krupnicza 31

Dom Weissów to stylowy przedwojenny dworek znajdujący się pomiędzy
Audytorium Maximum i Teatrem Groteska na ulicy Krupniczej.

Zamieszkiwał w nim polski malarz Wojciech Weiss. Studiował on w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie, później w Paryżu, Rzymie i Florencji. Od 1907 był profesorem i rektorem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Malował m.in. pejzaże okolic Strzyżowa, Płaszowa i Kalwarii Zebrzydowskiej (miejscowości, w których mieszkał), portrety, akty. Wpływ na jego malarstwo wywarła twórczość Muncha, Malczewskiego, pozostawał też, szczególnie w młodości, pod wpływam poglądów filozoficznych Stanisława Przybyszewskiego. Był artystą docenionym za życia, uznawanym, wystawianym na ziemiach polskich i za granicą. W 1936 został odznaczony Złotym Wawrzynem Akademickim Polskiej Akademii Literatury za wybitne zasługi dla polskiej sztuki.


Od wielu innych budynków w Krakowie wyróżna go jeden ciekawy szczegół: mozaika nad wejściem.

Umieszczone tam symbole stały się źródłem podejrzeń o konszachty Weissów z Masonerią. Teorie takie zwykle znajdują wielu entuzjastów i nierzadko bywają prawdziwe lecz w tym wypadku prawda jest zgoła inna. mozaika została zaprojektowana przez Aneri Weissową i Stanisława Weissa, syna artysty. Jej kod treściowy wygląda następująco: dwie palety to Wojciech i Aneri Weissowie; wąż to dr med. Anna Weissów-na, zaś cyrkiel i trójkąt to emblematy doc. dr hab. inż. Stanisława i Jadwigi Weissów. Natomiast dwie gwiazdeczki symbolizują Zosię i Renatę Weissówny, córki Stanisława i Jadwigi Weissów.

czwartek, 21 maja 2015

Kościół św. Szczepana

Pierwszy kościół pod wezwaniem świętego Szczepana, , został ufundowany prawdopodobnie przez Bolesława Wstydliwego, panującego w latach 1243-1279. Budowlę ulokowano na skraju ówczesnego Krakowa, ale wewnątrz murów obronnych, na miejscu obecnego placu Szczepańskiego. Z końcem XVIII wieku władze austriackie postanowiły rozebrać kościół wraz z wszystkimi zabudowaniami parafialnymi.11 października 1801 w kościele św. Szczepana odprawiono ostatnie nabożeństwo, egzekwowano go i zamknięto. Część wyposażenia przeniesiono do kościoła ojców karmelitów na Piasku, część do kościoła św. Marka, a resztę sprzedano na licytacji. Kilka miesięcy później zburzono kościół, kaplice, plebanię, budynki parafialne, szkołę i cmentarne nagrobki. Po kościele została tylko nazwa placu.
W roku 1924 ówczesny proboszcz, ksiądz Masny, w zamian za miejsce na placu Szczepańskim uzyskał od magistratu Krakowa 40-arową parcelę, położoną przy ul. Sienkiewicza, na miejscu dawnych fortów. Budowę kościoła rozpoczął nowy proboszcz, ksiądz Andrzej Moliński .

Nowy kościół zbudowany został w latach 1933-1938 według projektu Zdzisława Mączeńskiego w stylu modernizmu międzywojennego , zaś 19 czerwca 1938 roku kardynał Adam Sapieha dokonał konsekracji kościoła .Do nowej świątyni przeniesiono z kościoła św. Marka ołtarz i słynący łaskami obraz Matki Bożej Pocieszenia, dzieło nieznanego malarza z XVI wieku. Najprawdopodobniej obraz pochodzi z dawnego, zburzonego kościoła św. Szczepana. Przeniesiono też niezwykle cenną brązową chrzcielnicę z 1425 roku , XV wieczny relikwiarz na czaszkę św. Urszuli ,oraz XVI wieczny relikwiarz św. Szczepana. Obraz z dawnego ołtarza głównego oraz XVII wieczny wizerunek św. Urszuli pozostały w kościele ojców karmelitów. (Obraz Męczeństwo świętego Szczepana powrócił do swojej świątyni parafialnej dopiero w 2009 roku.) Polichromię wykonał Franciszek Walczowski, zaś twórcą witraży jest Józef Januszewski.
W roku 1944 Niemcy zajęli kościół na magazyn. Sprofanowany przez hitlerowców kościół rekonsekrował w 1959 r. biskup Karol Wojtyła .
Ojciec Święty Jan Paweł II zezwolił na koronację Obrazu Matki Bożej Pocieszenia koronami papieskimi,które poświęcił osobiście 18 sierpnia 2002 r. na Krakowskich Błoniach, w czasie swojej ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny . Sama Uroczystość Koronacji odbyła się 12 września 2002 roku. Dokonał jej Ks. kardynał Franciszek Macharski.
Źródło : Parafia św.Szczepana w Krakowie

środa, 20 maja 2015

Jubilat - 100 lat spoldzielni handlowej

Handlowa Spółdzielnia Jubilat w Krakowie swój rodowód wywodzi ze spółdzielczości spożywców "Społem" , która istnieje na krakowskim rynku od 1908 roku. W 2008 roku Handlowa Spółdzielnia Jubilat obchodziła jubileusz 100-lecia swojej działalności. Faktycznie był to jubileusz kilku Spółdzielni aktualnie działających na terenie miasta Krakowa .
Początek działalności Spółdzielczości Spożywców na terenie Krakowa wiąże się z inicjatywą grupy działaczy z Robotniczego Stowarzyszenia Spożywczego „Naprzód”, które w 1908 roku uruchomiło przy ul. Wiślnej 8 pierwszy sklep Spółdzielczy. Po okresie unifikacji nastąpił burzliwy rozwój działalności Spółdzielni obejmujący okres lat pięćdziesiątych. Pełny rozwój Spółdzielczości Spożywców w Krakowie nastąpił po uzyskaniu niepodległości w 1945 roku. Przełomowym był rok 1948 kiedy to z inicjatywy władz centralnych doszło do unifikacji działających na terenie Krakowa 34 spółdzielni w jedną Powszechną Spółdzielnię Spożywców w Krakowie z siedzibą przy Placu Matejki 8. Wydarzeniem w 1958 roku był jubileusz 50-lecia Spółdzielni Spożywców w Krakowie i 10-lecia działalności PSS w Krakowie. Z okazji jubileuszu zrodziła się myśl wybudowania domu handlowego o nazwie „Jubilat” Dzień 20 lipca 1969 r. był wielkim wydarzeniem, świętem nie tylko spółdzielczości, ale całego regionu krakowskiego. Zainteresowanie społeczne było tak duże, że przez okres kilku dni handel w „Jubilacie” odbywał się pod nadzorem służb porządkowych. Ukończenie i oddanie do użytku w 1969 roku największego w Krakowie Domu Handlowego „Jubilat” stało się ważnym wydarzeniem w powojennej działalności PSS w Krakowie.

sobota, 16 maja 2015

Dworzec wodociągowy w Krakowie

Dworzec Wodociągowy – zabytkowy budynek znajdujący się w Krakowie, na Półwsiu Zwierzynieckim przy ul. Senatorskiej 1 (adres także ul. Łowiecka 2).
W roku 1866 prezydent Krakowa Józef Dietl wystąpił z inicjatywą budowy wodociągu dla miasta.


Budowę urządzeń wodociągowych i wodociągu zasilanego wodą podziemną z rejonu Bielan i Przegorzał rozpoczęto w 1899 według projektu inż. Romana Kajetana Ingardena na Bielanach. W dniu 14 lutego 1901 uroczyście uruchomiono Wodociąg Miejski im. Franciszka Józefa I. Jego pierwszym dyrektorem został T. Jaszczurowski.
W 1913 ukończono budowę, przy ul. Senatorskiej, siedziby dyrekcji wodociągów krakowskich zwanej Dworcem Wodociągowym. Budynek wzniesiono według projektu Jana Rzymkowskiego.
Obecnie znajdują się w nim siedziby dyrekcji i biura Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji S.A. w Krakowie.

tekst pochodzi z: 

czwartek, 14 maja 2015

Dom pod Pająkiem

Ulica Karmelicka - kto w Krakowie mieszka lub chociaż czasem bywa musi znać tę ulicę. Wąska, niezbyt długa, oblepiona szyldami i banerami reklamowymi. Pełno tu sklepów spożywczych, banków i innej maści handlu. Właściwie jeśli pilnie potrzebujemy jakiejś rzeczy, a nie wiemy gdzie można ją znaleźć najpewniej znajdziemy ją właśnie na Karmelickiej.


Najczęściej przejeżdżamy tędy zatłoczonym tramwajem w stronę Placu Inwalidów lub pod Bagatelę. Przez głowy pasażerów i kolorowe plakaty wiszące niemal na każdej witrynie, odwracające naszą uwagę trudno jest dojrzeć, że są tu prawdziwe perełki architektoniczne, które wznoszą się po obu stronach mknącego tramwaju.
Kamienica pod Pająkiem jest jedną z takich pereł. 

Wybudowany jako dom własny wybitnego architekta Teodora Talowskiego jest jednym z najpiękniejszych przykładów eklektyzmu w mieście. Zresztą Talowski zachwyca nie tylko przy okazji omawiania Kamienicy pod Pająkiem, jego nazwisko wielokrotnie będzie powtarzane w kolejnych odsłonach cyklu krakowskiej architektury, ale wszystko w swoim czasie, póki co zajmijmy się kamienicą na Karmelickiej.
Kamienica powstała w 1889 roku, o czym informuje nas data wyryta na jej zwieńczeniu, w stylu eklektycznym - czyli bardzo uogólniając, łączącym w sposób swobodny wiele stylów historycznych.
Elewacje wykonane są z ciemnoczerwonej cegły klinkierowej, zendrówek (cegła ceramiczna wypalona do granicy zeszklenia, jej powierzchnie są błyszczące i ciemniejsze niż cegły zwykłej) i zwykłej cegły, a detale i ornamenty z białego kamienia, co wywołuje efekt zróżnicowanej kolorystyki.
Mało tego, w fasady są wmurowane fragmenty kul armatnich, a to raczej niespotykany element dekoracyjny.
Od strony ulicy Karmelickiej niespokojną, pełną niespodzianek, ceglaną fasadę wieńczy attyka w typie niderlandzkim wzorowana na manierystycznych szczytach domów spotykanych w miastach północnej Europy, a na terenie Polski - między innymi w Gdańsku. W zwieńczeniu attyki umieszczone zostało godło domu - pająk w sieci oraz data budowy i fragment zegara słonecznego.
Na lewo, na gzymsie pod attyką uważne oczy dostrzegą napis Fecit Theodorus Talowski (Wykonal Teodor Talowski) i płaskorzeźbę skrzydlatego smoka.
Na poziomie pierwszego piętra, z prawej strony znajduje się zaś ozdobny wykusz, na belkowaniu którego wyryto słowa: ”Si Deus nobiscum quis contra nos” (Jeśli Bóg z nami, któż przeciw nam) – taki sam znajduje się na portalu bramy, prowadzącej na dziedziniec zamku na Wawelu. U dołu wykusza widoczny jest uskrzydlony dysk słoneczny (egipski symbol solarny) z dwoma głowami ptasimi.
 
Fasada od ul. Batorego ma charakter niedostępnego, groźnego zamku obronnego, nieco przerabianego (różne rodzaje cegieł, wzorowana na Sukiennicach attyka wstawiona między "starszy", neośredniowieczny krenelaż*). Od tej strony całość zwieńczona jest gotycyzującym, ceglanym szczytem, obok którego w attyce znajduje się maszkaron.
W elewacji znajdują się także specjalne kanaliki, mające umożliwić obrośnięcie budynku przez dzikie wino. Zieleń ta miała stanowić integralną część dekoracji budynku
Tekst autorstwa Bamboleona pochodzi z https://www.geocaching.com/geocache/GC4KN28_dom-pod-pajakiem

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Śpiewająca Żaba

Przechodziłam tą ulicą tysiące razy. Dopiero jednak Kesz Bamboleona nakazał mi podnieść głowę...Tekst i zdjęcie pochodzi właśnie z opisu skrzynki tegoż, genialnego skądinąd, skrywacza keszy...
https://www.geocaching.com/geocache/GC4VDG9
Czy ktoś potrafi sobie wyobrazić, że niemal w samym centrum miasta sen mieszkańców pewnej kamienicy mogły zakłócać kumkające żaby? Trudno pojąć, że dziś ktokolwiek miałby czas je zauważyć czy usłyszeć. Współcześnie kumkanie przy ul. Retoryka ucichło, ale żaba wciąż patrzy na krakowian. Tyle że z trzeciego piętra!


Architekt Teodor Talowski miał niezwykle innowacyjne, jak na swoje czasy, pomysły. Projektował budynki, które do dziś przykuwają uwagę, opływają w fascynujące elementy, kryją tajemnice, symbole i ukryte znaczenia. To on stworzył wiadukt kolejowy nad ul. Lubicz, Dom pod Pająkiem na rogu ulic Karmelickiej i Batorego czy cały rząd budynków przy ul. Retoryka. Właśnie tam, a dokładnie na skrzyżowaniu ul. Retoryka z ul. Wolską (teraz Marszałka Józefa Piłsudskiego), na przełomie lat 1889/90 zbudowano kamienicę Pod Śpiewającą Żabą.
W oczy rzuca się przede wszystkim charakterystyczna czerwona cegła – ulubiony materiał Talowskiego. Na całym budynku widać też ciemniejsze wgłębienia i wypukłości, po których miało piąć się dzikie wino. Czerwona cegła i zieleń roślin kontrastowały ze sobą i naturalnie wpisywały się w okoliczny krajobraz. Dzięki temu budynek zmieniał się z każdą porą roku i nigdy nie wyglądał tak samo, jak ostatnim razem.

Obok budynku płynęła Rudawa – lewy dopływ Wisły, który do dziś przecina Kraków, choć już w zupełnie innym miejscu. To właśnie nad brzegiem rzeki żyły żaby, które koncertowały tuż pod kamienicą całymi dniami. Informacja ta jest tym zabawniejsza, że w murach przy Retoryka 1 istniała szkoła muzyczna. Te dwie rzeczy spowodowały, że Talowski nie miał wątpliwości, co umieścić na szczycie budynku. Grająca na mandolinie żaba pasowała nie tylko do historii i otoczenia budynku, ale i specyficznego poczucia humoru i estetyki artysty.
Dziesięć lat później dobudowano jeszcze jedno piętro, co kompletnie zaburzyło pomysł architekta. Pierwotne wykończenie kamienicy nagle stało się jej fragmentem, a żaba przestała wystawać ponad budynek. Wylądowała pod dachem, na wysokości trzeciego piętra. Pod muzykującym płazem ciągle wyraźnie widać pięciolinię i nuty. Podobno to pierwsze takty polskiej pieśni „Dziewczę z buzią jak malina”.
autor: Aneta Zając/loveKrakow
Na ulicy Retoryka znajduje się więcej domów zaprojektowanych przez Talowskiego. Są to kamienice pod numerami: 1, 3, 7, 9, 15

piątek, 24 kwietnia 2015

Park Jordana

Park im. Henryka Jordana  /  Jordan Park .
[PL]
W 1889 r. z inicjatywy dra Henryka Jordana stworzono park na terenie błoń czarnowiejskich w miejscu byłej wystawy rolniczo-przemysłowej.Po uregulowaniu Rudawy, posadzeniu drzew i krzewów oraz ustawieniu drewnianych pawilonów otwarto nowy krakowski park wraz z boiskami, przyrządami gimnastycznymi i placami do zabaw sportowych.
 Tekst i zdjęcia pochodza z https://www.geocaching.com/geocache/GC50R19
Na teren parku pierwotnie wchodzono przez mostek na Ciepłej Wodzie. Znajdowała się tam drewniana brama z napisem: Miejski Park Dra Jordana.
Dalej stała mleczarnia Eweliny Dobrzyńskiej, gdzie odwiedzającym serwowano mleko, a za mleczarnią na podmurówce wznosił się długi pawilon gimnastyczny z obszerną halą i werandą. Wyróżniający się gimnastycy otrzymywali od Henryka Jordana książeczki oszczędnościowe z wkładem 5 guldenów. Naprzeciw pawilonu gimnastycznego, w altanowej rotundzie, koncertowała orkiestra. Dalej stał zbudowany z grubych bierwion domek dozorcy – ogrodnika, który o zmroku przed zamknięciem bramy obchodził park z ręcznym dzwonem, nawołując spacerowiczów do wyjścia.
Do roku 1914 w parku Jordana udało się umieścić 46 popiersi sławnych polskich poetów, uczonych, pisarzy i samego twórcy parku wykonaną przez Jana Szczepkowskiego.
Pomnik umieszczono przy głównej alei, pośrodku klombu, na centralnym miejscu kolistego placu. Na frontowej ścianie postumentu widnieje napis: Henrykowi Jordanowi wdzięczni rodacy oraz daty urodzin i śmierci Doktora. Natomiast na tylnej ścianie postumentu umieszczono następujące słowa: Żeś o siły i zdrowie młodzieży serdecznie się troszczył nie szczędząc mienia i trudu, błogosławić Ci będą przyszłe pokolenia narodu. Poniżej widnieje data MCMXIV i łacińska sentencja: Fortes Creantur Fortibus et Bonis (Z dzielnych rodzą się dzielni i zacni).
 [EN]
Jordan Park, also known as Jordan's Garden or Park Jordana, was established in 1889 as the first public playground in Kraków,Poland, and the first of its kind in Europe. The park is located in Kraków’s Błonia (municipal grasslands that had previously served as cattle pasture). The original Jordan Park included a swimming pool, 12 playing and soccer fields, as well as numerous running and exercise tracks. Facilities were added for indoor activities in 1906, in case of bad weather. The park was also equipped with locker rooms and showers. On top of that, a free meal service was established for the children.Since the beginning, Jordan Park ran programs based solely on games and exercises. Classes were originally run by students of Kraków's universities, whose work was supervised personally by Jordan. There were 14 fields of different shapes and sizes in the park, and many gymnastics devices. The main focus was on games, so that the participants wouldn't feel pressured but rather spent time exercising in a pleasant way. They practiced the javelin throw, archery, and organized walking on stilts, but also played team sports based on field competition. Soccer, cricket and tennis were introduced, as well as common games such as "Chinese wall", "cat and mouse" and many others. Activities were to be learned and practised outside the park as well, even if there weren't any sport facilities nearby.
In the middle of the park was a circular labyrinth of trimmed hornbeams (bot.Carpinus betulus) with a flower bed in its center. From 1907, there were 45 busts of famous Poles displayed in the park, ordered by Jordan and made by sculptors Alfred Daun and Michal Korpal.
On 21 June 1914 a monument of the founder Henryk Jordan, designed by Jan Szczepkowski, was unveiled in the center of the labyrinth on the park's 25th anniversary. During World War II the park was devastated but the 22 busts and the monument of Jordan were saved by F. Łuczywo. After the war the area of the park was enlarged to 21 hectares (52 acres), and the Society of Jordan’s Gardens reestablished. New playing fields and sport venues were added, including a toboggan slide, amphitheatre, and bicycle tracks. The center point of the park is a man-made pond, a place for group activities such as boat rowing and water bicycles .
Monument to Jordan in Kraków's Jordan Park founded in gratitude by Kraków citizens. On the rear wall you can find a Latin proverb : " Fortes Creantur Fortibus et Bonis " (Of the brave are born brave honorable).
Źródło:  www.parkjordana.org  ,  Wikipedia
Dodatkowe informacje : 
Godziny otwarcia parku / Opening hours:
04.04-31.10    6:00-22:00
01.11-31.03    6:00-20:00

środa, 15 kwietnia 2015

Jerzy Turowicz - dziennikarz


 Tekst i zdjęcie pochodzi z https://www.geocaching.com/geocache/GC4Z19P


Jerzy Turowicz (ur. 10 grudnia 1912 w Krakowie, zm. 27 stycznia 1999 w Krakowie) – polski dziennikarz i publicysta, redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" (1945– 1953 i 1956–1999). Kawaler Orderu Orła Białego.

Urodził się jako czwarte dziecko Augusta Turowicza, sędziego, radcy prawnego, działacza Akcji Katolickiej oraz Klotyldy z domu Turnau. W 1930 roku ukończył III Gimnazjum im. Króla Jana Sobieskiego (dziś II LO w Krakowie) i rozpoczął studia na Politechnice Lwowskiej. 1934-1939 – studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przed II wojną światową publikował w Prosto z Mostu.

W czasie okupacji niemieckiej współpracował z polityczno-wojskową katolicką organizacją podziemną Unia.

Od założenia w 1945 roku współtworzył Tygodnik Powszechny.

W 1953 za odmowę publikacji nekrologu Stalina w numerze z 8 marca Tygodnik Powszechny został zamknięty. Następnie przejął go PAX i 10 lipca 1953 r. ukazał się pierwszy numer zredagowany przez ludzi z nim związanych. Po dojściu do władzy przez Władysława Gomułkę w 1956 pismo zostało zwrócone prawowitej redakcji.

W 1957 publikuje artykuł komentujący walki frakcyjne w PZPR i piętnujący antysemityzm („Antysemityzm”, nr 11 Tygodnika Powszechnego z 17 marca 1957). W 1962 zostaje korespondentem specjalnym TP na soborze watykańskim II.

W 1964 Jerzy Turowicz podpisał List 34 sprzeciwiający się narastającym ograniczeniom wolności słowa. W czasie kiedy był redaktorem naczelnym "Tygodnika Powszechnego"  pismo uzyskało duże znaczenie i prestiż, a w latach 80. stało się nieformalnym organem prasowym środowisk opozycyjnych.

W latach 1960–1990 prezes Społecznego Instytutu Wydawniczego ZNAK. Był uczestnikiem obrad Okrągłego Stołu. Wchodził w skład władz ROAD, Unii Demokratycznej i Unii Wolności.
Działacz ruchu soborowego, aktywnie wspierał środowiska propagujące zmiany posoborowe w Kościele katolickim. Swoim przemyśleniom na temat Kościoła i II Soboru  Watykańskiego dał wyraz w książce Kościół nie jest łodzią podwodną W 1999 Wydawnictwo Znak wydało cykl jego artykułów zamieszczonych w Tygodniku Powszechnym pt. Bilet do raju.
Był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich oraz honorowym przewodniczącym Rady Etyki Mediów.

Był odznaczony Orderem Orła Białego oraz Orderem Ecce Homo. Miał pięcioro rodzeństwa, w tym dwóch braci - ks. Juliusza Turowicza i o. Bernarda (Andrzeja) Turowicza. Z małżeństwa z Anną z Gąsiorowskich (1916-2000), córką Janusza Gąsiorowskiego i Zofii Kernowej miał trzy córki. Był teściem Wojciecha Smoczyńskiego i Jerzego Jogałły oraz dziadkiem Wawrzyńca Smoczyńskiego.
Turowicz zmarł wskutek zawału serca. Pochowany został na tynieckim cmentarzu parafialnym.

Tablica pamiątkowa na kamienicy przy ul. Sobieskiego 7 w Krakowie, gdzie Jerzy Turowicz urodził się i mieszkał. Odsłonięta w setną rocznicę Jego urodzin.